Przeżyliśmy Triduum Paschalne. Wszystkim celebracjom przewodniczył ksiądz biskup Piotr (w końcu to jest konkatedra). Liturgia jak co roku niezwykle głęboka i piękna. Szczególnie Wigilia Paschalna. Zaczęliśmy o 21.00, był chrzest dorosłego człowieka i wszystkie czytania. Na koniec angielskojęzyczni dali krótki koncert wielkanocnych śpiewów. Skończyliśmy przed północą. Rano pojechałem na 6.00 do Litwinienkowo, a potem jeszcze trzy Msze w Symferopolu. Bardzo uroczyście.
W tym przeżywaniu Triduum pojawił się mały zgrzyt: w Wielki Czwartek zadzwoniła pani prokurator i wezwała mnie na Wielki Piątek do prokuratury. Trochę się z nią poprzekomarzałem, ustanowiłem granice czasowe (nie będę siedział i czekał, bo nie mam czasu) i zgodziłem się przyjść. Pojechałem w Wielki Piątek rano i rzeczywiście (!) nie czekałem ani chwili. Pani pragnęła zobaczyć i skopiować sobie wszystkie dokumenty na temat rejestracji parafii. Nowy Prezydent Ukrainy mianował nowego Generalnego Prokuratora dla Krymu, a nowy generalny prokurator zarządził wielkie kontrolne we wszystkich możliwych dziedzinach, w tym kontrolę na temat wykonania przepisów o wolności religii. Dziwne. Na koniec spotkanie pani prokurator zapytała mnie, dlaczego tak niechętnie przyjechałem. Odpowiedziałem jej, że mogę chętnie przyjeżdżać, ale nie w Wielki Piątek. Już sobie wyobraziłem jak wzywają księdza prawosławnego do stawienia się w prokuraturze w Wielki Piątek, byłaby awantura na całe miasto.
Zanim pojechałem do sklepu po żarówkę zadzwoniłem jeszcze do międzynarodowej kasy kolejowej i dowiedziałem się, że zamówione przeze mnie bilety z Chełma do Symferopola już są gotowe (pani wysyłała telegram do Warszawy, żeby zarezerwować miejsca). Pojechałam więc je kupić. Trwało to długo. Nie mogę zrozumieć dlaczego w kasie, gdzie podstawowym wyposażeniem jest komputer bilety międzynarodowe wypisuje się ręcznie, a komputer jest tylko używany jako kalkulator. Ciekawe! Ale na szczęście już mam bilety i teraz już prawie wszystko jest pewne, że wszystko się układa dobrze i że Rodzice i Zdziśki do mnie przyjadą.