Dawno nic nie pisałem. Trochę nie było czasu, a trochę nic szczególnego się nie działo (poza zimą, ale to też nic nadzwyczajnego).
Od dłuższego czasu przymierzamy się z księdzem biskupem Piotrem (który w międzyczasie zaczął mieszkać w Symferopolu) z wizytą do prawosławnego Arcybiskupa Metropolity Krymskiego. Od kilku dni prowadziłem w tej sprawie negocjacje z jego sekretarką. Dzisiaj dostałem odpowiedź: „Metropolita może Was przyjąć najwcześniej po Wielkanocy.” Czyli za dwa miesiące. Chyba chce nam powiedzieć w ten sposób, że nie chce nas wcale wiedzieć. Nie jestem zdziwiony.
Ten sam człowiek, gdy dowiedział się, że rada miasta w Sewastopolu postanowiła oddać walący się kościół (aktualnie nieczynne już kino) katolikom, pojechał na posiedzenie rady i przeklął całe miasto do dziesiątego pokolenia. Rada oczywiście zmieniła decyzję i kościoła nie oddała.
Jak to się ma wszystko do dialogu ekumenicznego?
Tagi: ekumenizm, Kościół, prawosławie, Symferopol